Ostatnio na Młodzianowie pojawiły się trzy nowe serca. Tak naprawdę może pojawiło się ich więcej, ale o trzech
wiemy na pewno.
O sercach dzwonów na naszym kościele. Maryja, Józef i Pallotti – zaczęły bić w odnowiony sposób. Panowie, którzy zakładali metalowe elementy z pewnością potwierdziliby, że nie była to „lekka” i łatwa sprawa. Musieli sporo się natrudzić, ale potrzeba, chęci i praca przyniosły oczekiwany skutek.
A może… nie tylko o dzwony z brązu chodzi? Może to znak dla nas, którzy słyszymy ich bicie na co dzień? Bóg potrafi wykorzystać różne rzeczy, aby przypomnieć o tym, co ważne. I chyba nie przypadkiem tuż przed Adwentem trzy nowe serca pojawiły się w naszej parafii. Dostajemy czas… Czas na odnowę. Co z nim zrobimy, zależy od każdego z nas. Zacznijmy przemianę od swojego własnego serca. Spróbujmy pójść za radą Króla z „Małego Księcia”: „Jeśli potrafisz dobrze siebie osądzić, będziesz naprawdę mądry”.
Jeden z autorów Słownika frazeologicznego języka polskiego podał kiedyś definicję słynnego „cymbała brzmiącego”,
o którym czytamy w „Hymnie o miłości”. Stanisław Skorupka zauważył, że cymbał brzmiący oznacza człowieka, który dużo mówi, a niewiele robi. Nie bądźmy tacy… Zamiast tego otwórzmy serca na renowację. Tak jak nasze dzwony. Nie „ktoś”, nie „oni”, nie „inni”, ale my: Ty i ja. Niech w czasie Adwentu w Roku Nadziei spełnia się w Twoim i moim sercu proroctwo Ezechiela (Ez 36, 26), w którym Bóg mówi: „Dam wam serce nowe”.
Małgorzata Sar